Kilka słów o mnie

Niezależny publicysta. Aktywista, recenzent działalności osób publicznych mających wpływ na nasze życie.

Demaskator karierowiczów, politycznych cwaniaków, osób nadużywających władzy oraz przestępców w białych rękawiczkach.

Z wykształcenia prawnik:
absolwent Wydziału Prawa, Administracji i Ekonomii Uniwersytetu Wrocławskiego.

Podziel się z innymi

| |

Nadzieja dla polskiej lewicy

2015-10-28 21:59
Zacznę swój komentarz powyborczy bardzo przewrotnie, czyli tak jak w tytule, bo dzień 25 października 2015 roku przejdzie do historii jako początek (zielone światło) dla zbudowania w Polsce prawdziwej lewicy. Wbrew temu co bredzą mainstreamowe media, niedziela wyborcza nie jest końcem polskiej lewicy, bo takiej dawno w naszym kraju nie było, lecz jest nadzieją na zbudowanie realnej formacji lewicowej, na którą popyt nigdy się nie skończył, a jedynie elektorat lewicowy z braku laku musiał szukać sobie wyborczych zamienników.

Wypada w moim tekście pogratulować zwycięzcom. Prawo i Sprawiedliwość po wielu klęskach wyborczych i latach spędzonych w opozycji, ponownie przejmuje władzę w Polsce. Tym razem udało zdobyć większość w sejmie, co pozwoli uformować rząd większościowy, bez konieczności na siłę szukania koalicjantów. Ciężko zaprzeczyć, że PiS w ostatnich latach nie zyskał zbyt wielu sojuszników, więc w innym wypadku tylko ku....wski PSL mógłby jak zwykle za odpowiednie stołki wejść w układ koalicyjny. Nic z tych rzeczy i tym razem nie sprawdzi się żarcik ludowców: "Kto wygra wybory? Koalicjant PSL-u".

Niedzielne wybory zakończyły się także klęską tworu politycznego nazwanego dla zmyłki "Zjednoczona Lewica". Panowie Palikot i Miller po kilku latach wzajemnego się opluwania postanowili podjąć próbę ratowania swoich zadków. Łącząc siły dwóch odchodzących w niebyt partii politycznych i dodając do tego kilku maruderów, zawiązali koalicję, którą miała osiągnąć pokaźny dwucyfrowy wynik. To tyle w teorii. W praktyce natomiast wyszło zgodnie z moimi oczekiwaniami. Pozostaje tylko mieć nadzieję, że po tej klęsce już się nie podniosą, czego sobie i Wam serdecznie życzę ;)

Nawet nie wiecie jaka była moja radość gdy już w poniedziałek wieczorem było na 100% pewne, że Zjednoczona Lewica nie przekroczyła progu wyborczego przewidzianego dla koalicji. Jako, że w przeszłości miałem nie-przyjemność (z dużym naciskiem na przedrostek NIE) współpracować z lokalną zgrają pseudo-lewicowych politycznych cwaniaków z Wrocławia, to ucieszyła mnie ta informacja, że takie mendy jak Anna Kubica czy Bartłomiej Ciążyński nie dostaną nagrody "posłowania" w nowej kadencji sejmu. Ach jak cudownie :) choć wielu z Was pewnie nic nie mówią te nazwiska, bo kojarzycie Zjednoczoną Lewicę z takimi postaciami jak Leszek Miller, Joanna Seneszyn czy Jerzy Wenderlich. Problem z tą pseudo-lewicą był jednak taki, że Ci ludzie są kojarzeni z sejmem niemal od zawsze, natomiast ich potencjalni zmiennicy to znacznie gorsza tragedia jaka mogła spotkać Polskę, gdyby Ci ludzie weszli do sejmu. A mało brakowało, bo znana ze swojego cwaniactwa i wyrachowania Anna Kubica, startowała z pierwszego miejsca na liście w Opolu (tak w Opolu, bo we Wrocławiu jej nie dali). O mały włos ludzie, którzy rozbijali partie od wewnątrz i zniechęcali swoim postępowaniem nowe twarze do zasilania szeregów tych politycznych formacji, mieliby pełnić poważne funkcje publiczne. Jest jednak sprawiedliwość na tym świecie :)

Skoro już jestem przy sprawiedliwości, to cieszę się, że moje apele z przeszłości o wyeliminowanie z życia publicznego lokalnych szumowin pokroju "gościa od szpinaku" i "prezesunia KARRu", nie poszły na marne ;) Swoje też oczywiście zrobiło wewnętrzne rozbicie i nawet sam byłem sobą zaskoczony, bo ucieszyło mnie nawet kandydowanie do senatu jednego ze schetynowców i ściśle powiązanych z moim ulubieńcem Marcinem Zawiłą, tylko dlatego, by głosy zwolenników jedynej słusznej do niedawna władzy odpowiednio się rozłożyły, by żadna z tych szumowin nie otrzymała mandatu Senatora RP. Jak miło :)

Wracam jednak do myśli przewodniej, bo miało być o lewicy. Tak właśnie. Upadek partii, które prześcigały się na swoją lewicowość, a które z prawdziwą lewicą miały tyle wspólnego co ja z fizyką jądrową, dają teraz możliwość na formowanie w Polsce realnych ugrupowań lewicowych. Elektorat lewicowy w Polsce wcale nie umarł i nie wynosi on jak niektórzy twierdzą ok 10%, tylko znacznie więcej. Żyjemy przecież w kraju, w którym panuje wyzysk na rynku pracy. Umowy śmieciowe, przez które gnojeni są młodzi ludzie oraz staże z urzędów pracy, czyli darmowa siła robocza, to temat ciągle żywy, tylko brakuje silnych formacji lewicowych, które na serio pochylą się nad tym problemem. Lewicowość nie polega też na wspieraniu jednej grupy zawodowej i aby było śmiesznie, to najbardziej uprzywilejowanej grupy zawodowej w Polsce, jak to od lat robi Leszek Miller, który upatrzył sobie wiernego sojusznika w Związku Nauczycieli Polskich. No i na koniec, lewicowość też nie polega na ściąganiu krzyży ze ścian sal szkolnych, ani na propagowaniu aktów apostazji. Polska zasługuje na poważne ugrupowania lewicowe, by istniejący wciąż elektorat lewicowy miał na kogo w przyszłości zagłosować.

Co dalej z Polską lewicą? Pojawiła się formacja RAZEM... no nie wiem, bo ich program w dużej mierze trąci populizmem, bo ja inaczej nazwać 75% podatek dochodowy. To w ogóle by się nie opłacało w tym kraju dobrze zarabiać :) Kilka jednak postulatów mają dość rozsądnych, więc przy małej ewolucji programowej i przy dodatkowych pieniądzach (a kasa będzie, po przekroczeniu 3 procentowego progu wyborczego) może coś z tego dobrego wyniknąć. Jednak nie na formacji RAZEM wszystko się kończy. To właśnie teraz jest szansa na budowanie polskiej lewicy od podstaw. Prawdopodobnie cztery lata do kolejnych wyborów, więc Ci uczciwi ludzie o wrażliwości lewicowej już w najbliższych miesiącach powinny łączyć swoje siły, by wytworzyć coś co w przyszłości zastąpi (i to ze znacznie lepszych rezultatem) SLD czy innych palikociarzy. Polska nie musi zostać na lata prawicowa i radykalna. Czas na reorganizację. To nie koniec polskiej lewicy... "this is just the beginning" ;)

Komentarze

Zyzio @ 94.254.209.*

wysłany: 2015-10-29 00:14

Z całą pewnością istnieje w Polsce nadal elektorat lewicowy. On potrzebuje swojej reprezentacji w sejmie, jednak na chwilę obecną potrzebna jest silna reprezentacja dla elektoratu ludzi zawiedzionych systemem, dlatego całe szczęście, że Kukiz wprowadził do sejmu trochę swoich ludzi.

[Sylar: test.]

Aris @ 83.27.164.*

wysłany: 2015-10-29 07:27

Jestem elektoratem lewicy, na którą z niekłamanym obrzydzeniem oddałem swój głos w niedzielę (na kandydata z zupełnej końcówki), ale na szczęście nie ma już ich. Bo o jakiej lewicy mówimy? banda postkomuszych kawiorowych kolesi. Tylko kto dziś podejmie rękawicę aby stworzyć nowa wolną od przeszłości lewicę? Nowacka oczywiście że tak, tyle że musi sie najpierw pozbyć trupów z szafy. Co do Razem to mieli fantastyczny PR ale to jest skrajna lewica jak dla mnie nie do przełknięcia, być może, połączenie nowej i razem coś dobrego przyniesie wyborcą lewicy? mam taką nadzieję. Kiedyś taka nadzieję dawała UP z Bugajem, ale skończyło się niczym, ja jeszcze mam nadzieje na silna i mądrą lewicę

[Sylar: to jest niestety problem, bo ludzie w większości raczej trzymają się daleko od wszelkiej działalności politycznej. Z całą pewnością są potrzebne całkowicie nowe twarze bez powiązania z SLD, ani tym bardziej z PZPR, bo ten czas przeminął. Musi to także współgrać z umiarkowaniem... a no właśnie by nie posunąć się w skrajność i populizm jak to trochę wygląda z tą formacją Razem. Małymi krokami można jednak taką silną i mądrą lewicę budować, a czym prędzej, tym lepiej.]

Dzidek @ 78.88.138.*

wysłany: 2015-10-29 08:08

Monotematycznie:

To ludzie tworzą partie, nie odwrotnie.

Porządni ludzie są wszędzie, a tzw. "partiokracja" prędzej czy później i tak to w części zniszczy.

Tu podstawa (nie jedyna) jak buduje się utopijne w gruncie rzeczy projekty:

http://zdzislawk.eu/fb/subwencja.jpg

[Sylar: no w każdej partii znajdą się cwaniacy i przydu pasy liderów, którzy strącą na margines ten mały odsetek "porządnych" działaczy. No i oczywiście ten pęd do państwowej kasy. Oj znając mentalność Polaków, to raczej nie zanosi sie na wysyp KWW w wyborach do sejmu, gdy zobaczą jaką kasę można dostać po zarejestrowaniu partii politycznej. Problem tylko taki, że dla niektórych to staje się celem samym w sobie. Przykry przykład Partii Zmiana. Partii tylko w nazwie, bo przy sądownej odmowie rejestracji, jednak nie zdecydowali się powalczyć o głosy elektoratu antysystemowego jako KWW, bo jak twierdzili, za to nie ma kasy.]

soclib @ 78.8.128.*

wysłany: 2015-10-29 08:32

Wystarczy wyprowadzić związki zawodowe /biurs,pokoje, / z zakładów pracy .Przewodniczący powinni być płaceni ze składek.
Biura ZZ na terenie miasta.

[Sylar: W Polsce jest stale zwiększająca się grupa zwolenników pozazakładowych związków zawodowych. Problem tylko taki, że nie mają oni żadnego wsparcia w jakieś znaczącej partii politycznej... i tu właśnie pojawia się postulat potrzeby stworzenia ugrupowania realnie lewicowego.]

ANO @ 83.27.175.*

wysłany: 2015-10-29 08:42

Pan z Nazaretu był pierwszym komunistą.Biednym ,i rozdającym dary stworzone przez cuda.Po 2 tysisiaczkach lat mamy powtórkę z historii.Nastepcy ,zwani teraz socjalistami ,będą rozdawać ,gonić bogatych ,i wprowadzać sprawiedliwość ,licząc na cud ,że kasza manna spadnie z nieba.I tym rożnią się od początku chrześcijaństwa.I mogą mieć na dzieje na cud.Bo czyż ostatnie wybory prezydenckie i parlamentarne to nie powtórka cudu z 1920r?

[Sylar: i problem właśnie taki, ze wielu utożsamia lewicę z rozdawnictwem i janosikowaniem. Na głupie społeczeństwo to się sprawdza, dlatego PiS w dużej mierze przejął elektorat quasi-lewicowy z tego typu rozumowaniem.]

maciek @ 176.114.238.*

wysłany: 2015-10-29 09:55

chętnie porozmawiam z Tobą o lewicy. Może nawet napiszę tekst w sąsiednim blogu. Fajnie by było stworzyć jakieś takie kółko dyskusyjne na żywo w jakimś lokalu publicznym gdzie robią dobrą kawę...

W skrócie, mój pogląd o lewicy jest taki:
Prawdziwa lewica odrodziła się 45 lat temu i przeszła do ostrego podziemia robiąc zamachy bombowe i strzelając do przedstawicieli władzy. Bader Mainhof. Została zagospodarowana przez totalitaryzm arabski, kgb i polskie sb. W latach 90 przekształciła się w coś bardziej zielonego i tym sposobem Joszka, który był blisko czerwonych terrorystów został ministrem , chyba środowiska w niemieckim rządzie.

Gdzie jest polska lewica? jakieś 50 lat do tyłu. Kto broni praw socjalnych, praw mniejszości i innych szczytnych celów na świecie? Partie centrum i partie na lewo od skrajnego kapitalizmu.

Wg mnie lewica w Polsce odrodzi się jako skrzydło pisu, związków zawodowych, a razem przejdzie do podziemia dokonując samowysadzenia.

[Sylar: wszelkie kółka dyskusyjne w kluczowych dla świata/państwa/miasta/regionu tematach są mile widziane ;) Tylko problem taki, że często wszystko kończy się jedynie na dyskusjach i polemikach, a mało kto ma chęci do działania. Ponadto muszę zauważyć, że już w dużej mierze PiS przejął elektorat lewicowy, ale ten lewicowy w innym tego słowa znaczeniu, polegającym na bawieniu się w Robin Hooda i powszechnym rozdawnictwie państwowych (czyli przecież naszych) pieniędzy. Ten trend trzeba szybko przystopować, bo za rok lub dwa, bez działania, może być już na to za późno.]

🙇 Hmmm @ 188.29.165.*

wysłany: 2015-10-29 12:25

Najlepiej jest publicznie dyskutować, ja uwielbiam jak Ci na stołkach ! Czytają , mają wtedy wielkie oczy👀 i se myślą Jesooo , przecież to ja tak robiłem (a) jeszcze napisze moje stanowisko , Uwielbiam czytać oprawców , katów,dramat .

[Sylar: To też prawda, czym więcej ludzi widzi te opisywane wynaturzenia, tym większa szansa, że przed wyborami zastanowią się dwa razy, czy warto na nich oddać swój głos. No i są pierwsze efekty, kiedy to możemy blilboardowym panom, zgodnie z hasłem "energicznie" pomachać białą chusteczką ;) ]

Lex @ 5.173.187.*

wysłany: 2015-10-29 14:50

W Polsce jest potrzebne ugrupowanie lewicowe w parlamencie, ale tylko takie które będzie reprezentowało poglądy lewicowe, a nie tylko przekrzykiwało się kto jest bardziej lewicowy. Pozostaje trzymać kciuki by urosło coś godnego masowego poparcia, no a z tym może być problem, bo ludzie nie mkną do polityki, chyba że do partii władzy po stołki dla siebie, kumpli i rodziny.

[Sylar: często jest jeszcze napływ karierowiczów do partii/ugrupowań "wschodzących". Mało tylko kto chce udzielić poparcia ugrupowaniom, które nawet nie istnieją w powszechnych sondażach. Dlatego też ludzie boją się ryzykować, by poświecić swoją energię, pieniądze i wolny czas na coś, co może nigdy nie mieć racji bytu. Jednak w polityce jest jak w hazardzie. Bez ryzyka nie ma szans na wygraną, a często trzeba na nią cierpliwie poczekać.]

Sylar @ 78.8.231.*

wysłany: 2015-10-29 16:19

Do Zyzio @94.254.209
coś się dzisiaj zepsuło i nie mogę dodać komentarza pod Pańskim tekstem. A mam kilka słów do dodania, więc napiszę tutaj:

=Tylko ciekawe na jak długo to będą tzw. "jego ludzie". Problem taki, że Ci wartościowi z KWW Kukiz'15 zajmowali bardzo odległe miejsca na listach, więc ich szanse na sukces były niemal zerowe, a do sejmu dostali się prominenci partyjni tacy jak Jacek Wilk czy Robert Winnicki. Chyba nie o taką reprezentację w sejmie chodziło ludziom "zawiedzionym systemem". To może być bardzo krucha i niestabilna formacja. Eh, pożyjemy, zobaczymy co z tego wszystkiego wyniknie.=

Zyzio @ 94.254.209.*

wysłany: 2015-10-30 00:41

Ale właśnie Kukiz wybierał ich na listy, bo on desygnował na pierwsze trójki. Ci ludzie jacy by nie byli powinni być do końca lojalni.

[Sylar: ta lojalność wyjdzie dopiero w praniu. Palikot przypomnę też miał taką nadzieję, jak wprowadził do sejmu swoich posłów, a jak było później - wszyscy wiemy.]

Rafał Piotr Szymański @ 77.253.68.*

wysłany: 2015-10-30 10:09

W Polsce nie ma lewicy. To co jest to postkomuniści próbujący załapać o co biega w nowoczesnej socjaldemokracji. Z przyczyn zawodowych dość często bywam w Niemczech i mam kontakt z tamtejszymi socjaldemokratami. Ich spojrzenie na świat to nie walka z Kościołem i promocja gejów (bo świecki światopogląd i tolerancja to dla nich oczywista oczywistość), ale pytania, czy niemiecki przemysł powinien niszczyć miejsca pracy w Grecji i Hiszpanii, obawa przed odrodzeniem nacjonalizmów, pytania jak pomóc uchodźcom znaleźć nowy dom w Europie i przekonać obywateli, że trzeba im pomóc. Nigdy nie widziałem takich dylematów u polskiej lewicy zajętej głównie poszukiwaniem stołków dla swoich starzejących się kadr. Pozdrawiam.

[Sylar: dlatego też pisałem o potrzebie zbudowania w Polsce prawdziwej formacji lewicowej, bo jej niestety nie ma. Jedynym sposobem bardzo bolesnym jest właśnie całkowite wycięcie starych kadr i budowanie lewicy opartej najlepiej na ludziach urodzonych po 89 roku (ewentualnie kilka lat przed, bo jako dzieci przecież nie mogli być powiązani politycznie z PZPR ;P). To długa i kręta droga, ale jak znajdą się kompetentni ludzie, to może uda się coś takiego zbudować przez najbliższe cztery lata.]

Miracle @ 5.173.203.*

wysłany: 2015-10-30 10:59

Pojęcie lewicowości zostało w Polsce wypaczone przez takich ludzi jak Janusz Palikot czy Armand Ryfiński. Panowie utożsamiali lewicowość z walką z kościołem, tłumacząc że jest to jedynie walka o świeckie państwo. Obecnie elektorat lewicowy głosuje na PO i Pis, bo niewidział na scenie formacji, która spełnia ich lewicowe kryteria. Ciężko będzie zbudować coś nowego bez pieniędzy, ale odejście w niebyt SLD i TR to rzeczywiście szansa aby takie próby podjąć, bo jak nie teraz to kiedy.

[Sylar: Wszystko właśnie rozbijało się o błąd w rozumowaniu lewicowości. Palikot postrzegał początkowo SLD jako lewicę i szukał jakieś nowej tożsamości lewicowej, której w SLD nie dostrzegał. Wpadł więc na pomysł postawienia silnie na postulaty światopoglądowe i budowania głównie wokół nich swojej formacji, aby dzięki temu przeciągnąć elektorat lewicowy. Tylko prawdziwy elektorat lewicowy nie tak postrzega lewicowość, dlatego to nie mogło się udać, a wynik 10% cztery lata temu wykręcił dla Ruchu Palikota nie elektorat lewicowy, ale ten szerokorozumiany elektorat buntu i niezadowolenia, który w niedziele oddał głos na Ruch Kukiza i KORWIN.]

Budowniczy @ 31.11.217.*

wysłany: 2015-10-30 12:12

Tak. Lewica w Polsce jest potrzebna, ale nie ma komu jej budować, bo kto ? Ludzie od Razem, Zmiany, Wolność i Równość czy Białoczerwoni, którzy się skończyli zanim się w rzeczywistości zaczęli. Brak odpowiednich ludzi. To jest problem.

[Sylar: bardziej mam na myśli coś, co jeszcze nie powstało.]

ANO @ 83.7.233.*

wysłany: 2015-10-30 12:53

Dodam .Nie ma już lewicy ani prawicy posiadających większość elektoratu.Nie ma geniusza ,który by na nowo zdefiniowaŁ politykę w 21 wieku.Sa odłamy prawicowe ,bliskie faszyzmowi i lewicowe bliskie komunizmowi.Na marginesie.Bo pamięć o historii jeszcze żywa.A u nas tzw lewicę zniszczyło kilku durni i chwała im za to.Dlatego powtarzajmy haslo-kto za młodu nie był socjalista na starość jest świnią.Nie dotyczy Antoniego M.

[Sylar: Nie ma już lewicy ani prawicy prawidłowo zdefiniowanej w Polsce - bym dodał. Każda formacja w swoich postulatach bierze wszystkiego po trochu i pewnie dlatego mamy takie partie jakie mamy.]

Lex @ 5.173.246.*

wysłany: 2015-10-31 14:46

Należy jeszcze dodać, że elektorat lewicowy szuka dla siebie nowej formacji z nowymi twarzami. Nie wystarczy, że lewaki pokroju Hartmana założoną jakiś Ruch Wolność i Równość by przeciągnąć elektorat na swoją stronę. Musi być formacja z nowymi twarzami i w nowej odsłonie programowej, a nie z odgrzewanymi kotletami. No i osoby z nią związane muszą zaistnieć za wszelką cenę w mediach, bo bez mediów nikt o nich nie usłyszy, że są i że działają. Przykład efekt Zandberga. Jeśli te wszystkie czynniki będą współdziałać to taka formacja może mieć jakąś przyszłość.

No , no @ 87.105.71.*

wysłany: 2015-11-03 10:27

http://wiadomosci.wp.pl/kat,141202,title,Rafal-Wos-lewica-zeby-zmartwychwstac-musi-rozbic-partie-Kaczynskiego-od-srodka,wid,17949342,wiadomosc.html

Gacek @ 195.114.160.*

wysłany: 2015-11-04 09:45

Woś nie piszę nic odkrywczego. Powszechnie wiadomo, że Pis zagarnął w dużej mierze elektorat lewicowy, z uwagi na hasła socjalne. Złe warunki pracy i płacy dla większości polskiego społeczeństwa są punktem uwagi dla programowców Pisu. Inni na twz. lewicy woleli się zajmować religią w szkołach lub ulgami dla przedsiębiorców. Taka lewica lewicowa... że już jej nie ma. I oby w takiej formie nigdy nie wróciła... bo już pan od układania puzzli z Nowacką głosi wszem i wobec, że to młodzi z tego odpadu politycznego będą budowali " " " prawdziwą zjednoczoną lewicę " " ". Ten potrójny cudzysłów nie jest przypadkowy.

Gacek @ 195.114.160.*

wysłany: 2015-11-04 09:54

I jeszcze a propos artykułu autora bloga. Znałem Ciążyńskiego - to cwaniak jakich mało w rejonie. Zawsze wie jak się gdzieś wkręcić. Słyszałem, że jak przechodził z SLD do TR to od razu na wysoki stołek, ale koleś nigdy nic politycznie nie osiągnął. Głupie palikotki wzięły go w pakiecie z Czajkowskim do struktów wojewódzkich partii. Pogratulować. Nic dziwnego, że tej partii już nie ma, skoro tacy amotorzy dali się wymanewrować takim cwaniakom jak pan Ciążyński. Lewica - tak, ale bez takich ludzi. To musi być kryterium rekrutacyjne, by nie brać ludzi odpowiedzialnych za roskład SLD i TR.

Wpisz swoje imię, pseudonim:

Wpisz treść: