Kilka słów o mnie

Niezależny publicysta. Aktywista, recenzent działalności osób publicznych mających wpływ na nasze życie.

Demaskator karierowiczów, politycznych cwaniaków, osób nadużywających władzy oraz przestępców w białych rękawiczkach.

Z wykształcenia prawnik:
absolwent Wydziału Prawa, Administracji i Ekonomii Uniwersytetu Wrocławskiego.

Podziel się z innymi

| |

Miałeś chamie zloty róg!

2018-11-06 17:46
Dzień 4 listopada 2018 roku jest czarnym dniem dla Jeleniej Góry. Mieszkańcy stolicy Karkonoszy zadecydowali o utrzymaniu UKŁADU ZAWIŁY u władzy w lokalnym samorządzie. Właściwie zrobili to dwa tygodnie wcześniej, bo wyniki z pierwszej tury nie pozostawiały złudzeń, nawet jeśli ktoś ma poważne problemy z matematyką. Dominacja w radzie miasta oraz przewaga jaką osiągnął nad kontrkandydatami po pierwszej turze wyborów Jerzy Łużniak, nie zostawiła cienia wątpliwości, jakie będzie ostateczne rozstrzygnięcie. Jelenia Góra wybrała marazm. Podążanie w otchłań. Niebawem nikt poważny nie nazwie Jeleniej Góry miastem, bo "wirus" niszczący tutejszą miejską populacje ostatecznie dorżnie watahy. Wszystko dzięki obrońcom UKŁADU. Oni pozostaną na swoich wiejskich posiadłościach.

Kłamstwem by było powiedzieć, że się tego nie spodziewałem. Przecież nic nie wskazywało na inne rozstrzygnięcie. UKŁAD się z każdym rokiem zacieśniał. Czym większy odpływ ludności miejskiej, tym lepiej dla UKŁADU. Celem każdego samorządowego UKŁADU jest, by posiadać największą w mieście sieć lokalnych powiązań -> zależności od lokalnej władzy. W ten sposób doprowadza się do patologii w mniejszych miejscowościach. Władza samorządowa staje się największym lokalnym pracodawcą oraz oddziałuje bezpośrednio na przedsiębiorców zakładających działalność gospodarczą w danym mieście. Nie działa to tylko na oddziały zamiejscowe większych korporacji z poza tego miasta. Z czasem one znikają, gdy nie widzą perspektyw dla siebie. Ewentualnie zostają oderwane od rzeczywistości lokalnej banki, ale ich zamiejscowe oddziały zatrudniają małą ilość osób, które nie stanowią żadnego pokaźnego potencjalnego elektoratu do zagospodarowania.

Właściwie z czasem UKŁAD może wyliczyć sobie matematycznie zwycięstwo, zanim ludzie wybiorą się do lokali obwodowych komisji wyborczych. Spodziewałem się, że to mogło już w tym roku nastąpić. Frekwencja wyborcza była jednak w tych wyborach większa, stąd nie sprawdziła mi się teza, z którą się przygotowywałem przed wyborami. Tym razem wielu ludzi niezwiązanych z UKŁADEM także oddało na niego głos. Wspaniale! Choć nie wiem, czy ironia jest tu wskazana.

Ciężko jest pojąć jaką pokrętną logiką kierują się ludzie, którzy oddają głosy na UKŁAD, który przez lata wyniszczał to miasto. Pomijam tych bezpośrednio zależnych. Wasal musi zrobić swoje, jeśli chce zachować ciepłą posadkę lub lokalne wpływy. Jednak co z ludźmi, którzy dobrowolnie, bez zobowiązań oddali głos na UKŁAD? Nie dostrzegają, że miasto, w którym żyją się stacza i jest to głównie wina rządzących tym miastem? Ciekawi mnie na co Ci ludzie liczą? Chociaż odpowiedź sama się nasuwa - liczą na ochłapy z pańskiego stołu. Też chcą pewnie zostać częścią UKŁADU. To nic, że z takim myśleniem zostanie ostatecznie na tej wsi jedynie koło wzajemnej adoracji.

Tylko jakimi idiotami trzeba być, by stawiając ciągle na te same rozwiązania, oczekiwać odmiennych rezultatów. Czy żal mi tych mieszkańców? Ciężko powiedzieć. Jedni to robią w pełni świadomie za profity. Przydupasy władzy są z całą pewnością do odstrzału. A co z tą dużą rzeszą pozostałego elektoratu?

Czy masy pośrednio zależne tak bardzo są zastraszone? Boicie się stracić pracę, jeśli jawnie wystąpicie przeciwko UKŁADOWI? Tylko czy Wy Jeleniogórzanie nie macie żadnych ambicji!? Kieruje Was strach przed utratą pracy za 2000 zł miesięcznie na rzecz UKŁADU, kiedy Wasi przełożeniu zarabiają po kilkanaście do kilkudziesięciu tysięcy złotych na miesiąc i śmieją Wam się w ryj!!

Może to zdziwi niektórych, ale ja też kiedyś byłem pracownikiem etatowym podległym lokalnej władzy. Za nonkonformistyczną postawę zostałem wyrzucony. Lepiej jednak zachować godność, niż się zeszmacić uległością względem cwaniaków, którzy doją samorządowych etatowców każdego dnia. Ludzie miejcie jakąś godność! Przecież nowa miotła wszystkich nie wymiecie? Chociaż jak miotła sprawna (taki iRobot Roomba) to wymiecie tych największych przydupasów, bo dla nich to nie powinno być litości, ponieważ przyłożyli łapy do degradacji tego miasta. Jednak szybko znajdą się ludzie w urzędach na ich miejsce. Rozsądny prezydent szybko przygotowałby konkursy na ich stanowiska, a chętni się znajdą. Nawet za tą samą płacę, bo lepsze to dla ludzi po studiach, niż praca w galeriach handlowych.

A lokalni przedsiębiorcy?! Też się boicie podskakiwać, bo UKŁAD uprzykrzy Wam życie? Wygląda na to, że Jelenia Góra to miasto totalnych tchórzy.

Wyniki do rady miasta mówią same za siebie. Chociaż może w tym przypadku niekoniecznie głosowali wyłącznie obrońcy UKŁADU. Radni startowali z list Koalicji Obywatelskiej. Tendencja w całym kraju wśród elektoratów wielkomiejskich była taka, by dokopać Prawu i Sprawiedliwości. Jelenia Góra nie jest w tym przypadku wyjątkiem, choć ciężko tu mówić o elektoracie wielkomiejskim. Ach, nacieszcie się jeszcze przez chwilę tym określeniem, choć w obecnych realiach brzmi ono jak ponury żart.

A co do wyników w wyborach bezpośrednich na Urząd Prezydenta Miasta Jelenia Góra. Głosowanie na człowieka z namaszczenia Zawiły nie mogło być przypadkiem. Wyborcy nie mogą się tłumaczyć, że nie wiedzieli, że bronią UKŁAD. A przecież był wybór.

Chociaż największe pretensje (no poza przydupasami władzy) mam do elektoratu Pawła Gluzy. Jego wyborcy to chyba kompletni idioci! Paweł Gluza jako kandydat niezależny ze środowiska eksperckiego wykręcił całkiem niezły wynik. Jednak jego osobisty wynik nie przekładał się w żaden sposób na wynik kandydatów na radnych z jego komitetu wyborczego. Mam więc pytanie. Czy Wy, wyborcy Pawła Gluzy jesteście skończonymi idiotami? Czy Wy w ogóle kumacie o co chodzi w wyborach samorządowych?!?! Przecież gdyby Gluza wygrał jakimś cudem te wybory i został prezydentem, to nie miałby żadnego reprezentanta w radzie miasta. Prezydent bez zaplecza politycznego w radzie miasta nie ma praktycznie żadnego pola manewru, poza pozostaniem zakładnikiem rady. No ale puste łby głosowały dość licznie na niego, a jego kandydatów to nawet pewnie nie znależli na kartach wyborczych, bo ich nie szukali. Normalnie płakać się chce nad matołectwem mieszkańców Jeleniej Góry.

Dobra kończę mój wywód na temat wyborów. Nie tak wyobrażałem sobie mój powrót do blogowania na jg24 po dłuższej przerwie. Liczyłem po cichu na jakieś przebłyski nadziei. A wyszedł mocno emocjonalny wpis, podobny do wystąpienia Stonogi, który też dość emocjonalnie niegdyś podsumował wybory.

Trochę żałuję, że nie mogłem nic zmienić przed dniem decyzji mieszkańców. Moja przerwa w pisaniu tego bloga (uuu prawie na dwa lata) była w pewien sposób wymuszona przez sytuację. Tylko nie snujcie domysłów, że to miało jakiś związek z zastraszeniem, czy czymś takim. Prawdziwych powodów publicznie i tak nigdy nie podam.

Tak czy inaczej, kilku moich znajomych miało do mnie o to pretensje. Pytali dlaczego nie chciałem wykorzystać potencjału jaki zbudowałem poprzez ten blog. Aby było śmiesznie, często na początku Ci sami ludzie lekceważąco podchodzili do mojego tutejszego blogowania. Gdy mówiłem, że pisałem o tym na jeleniogórskim blogu, dostawałem tylko westchnienie w stylu "aa na blogu". Później jak dotarło do nich, że czyta mnie regularnie więcej ludzi, niż to miasto ma mieszkańców, to zaczęli zmieniać zdanie o moim blogowaniu na jg24.

Potencjał rzeczywiście był. Czasami sam byłem zaskoczony, gdy na przykład podczas służbowego wyjazdu do Lubania zagadnęła mnie kobieta, czy to nie ja prowadzę blog na jeleniogórskim portalu. I to żadna znajoma, więc macki moich publicystycznych wpisów sięgały dosyć daleko poza Jelenią Górę. Można to było przekuć, jak mi sugerowano, w polityczny projekt. Jednak nie taka była moja misja.

W tym roku mogłem na ten blog powrócić wcześniej. Moja aktywność w sieci pojawiła się wraz z piłkarskim mundialem. Jednak zbliżała się kampania wyborcza, a ja nie chciałem zostać posądzony o jakiś interes polityczny. Gdybym wtedy wrócił, to by ludzie gadali - o Rydzewski pajac widać ma jakiś w tym interes. Wolałem być jedynie obserwatorem i w żaden sposób nie udzielałem się podczas kampanii wyborczej, mimo że byłem przez ten czas w mieście. Nawet sprawiałem pozory, że wybory są mi całkowicie obojętne. Pod koniec kusiło mnie czasami, by gdzieś pójść - coś kampanijnego zobaczyć, ale wytrzymałem do samego końca.

Ostatnie dwa miesiące inaczej się realizowałem internetowo zakładając serwis hobbystyczny o tematyce seriali telewizyjnych. Mam sporą wiedzę w tym temacie, dlatego postanowiłem to wykorzystać. Wszystkich tych, których interesuje tematyka seriali TV i internetowych zapraszam do odwiedzenia serwisu

SERIALE SREBRNEGO EKRANU
https://serialesrebrnegoekranu.pl/.

Każdy z czasem znajdzie tam coś dla siebie, jeśli tak samo jak ja, jest prywatnie fanem seriali telewizyjnych.

Jestem na etapie planowania kolejnych projektów sieciowych, ale powinien znaleźć także czas na sprawy samorządowe, więc dzisiejszy wpis po długiej przerwie nie powinien być one-shotem. O innych moich projektach mogę informować na bieżąco. No chyba, że mieszkańcy Jeleniej Góry zachłyśnięci utrzymaniem UKŁADU przy władzy, mają mnie dość i nie potrzebują mojego politycznego mądrzenia.

A i jeszcze coś. Jeśli ktoś wysyłał do mnie na blogową skrzynkę jakieś prywatne wiadomości podczas mojej długiej nieobecności, to trafiały one w eter. Blogowe skrzynki nie są zsynchronizowane z żadnymi skrzynkami prywatnymi poza serwisem jg24. Więc ich nie widziałem, bo się tu nie logowałem. Przepadło.

Jednak już całkiem na koniec - odnośnie krajobrazu powyborczego. Pozostaje teraz przyglądać się nowemu prezydentowi na ręce. I punktować za każde zwlekanie z obietnicami wyborczymi. Pociesza mnie tylko myśl, że chociaż oceniam go źle jako polityka, to od wielu jeleniogórzan słyszałem opinie, że jest lepszym od Zawiły człowiekiem. Nie politykiem - tylko człowiekiem, czyli kimś nieobojętnym na ludzkie krzywdy. Z braku laku to musi wystarczyć, bo zacznie mi się zarzucać - a gdzie jakiś kredyt zaufania dla nowego prezydenta? Problem taki, że to człowiek UKŁADU, więc cwaniacy będą spać spokojnie i dalej będą Was dymać... tym razem przez 5 kolejnych lat.

Komentarze

ehhh @ 78.10.72.*

wysłany: 2018-11-06 21:12

Cały urząd na swego głosował, ze strachu... trudno, Jelenia już i tak wygląda jak dziura, to teraz kolejne 5 lat pokażą na co ich stać...

[Sylar: dlatego marazm jest tu (i będzie) trafnym określeniem.]

Marta @ 83.26.179.*

wysłany: 2018-11-06 22:00

Fajnie Pan pisze, jeleniogórzanie bali się PiS to wybrali UKŁAD a wiec mondre głowy emigrują, a dziadostwo UKŁAD będzie się sobą zachwycał.
Smutne masz Pan rację.

[Sylar: Fakty dotyczące naszego miasta zazwyczaj są niestety smutne.]

olo @ 193.28.0.*

wysłany: 2018-11-07 07:44

Zgadzam się całkowicie Dziwi mnie jednak że nikt z młodych ludzi nie interesuje się losami tego miasta. Młodych po prostu nie widać. Leśne dziadki rządzą w mieście i w zasadzie nie mają nic do zaproponowania. Spółki komunalne obsadzone przez "układ" niedobrze mi się robi. Niby nie powinno mnie juz to obchodzić bo wyprowadzam się do Wrocławia ale jednak trochę żal....

[Sylar: też mnie to dziwi, że kogoś z młodych, którzy jeszcze zostali w tym mieście zadowala głodowa pensja, zamiast zawalczyć o swoje. A pozostali woleli przyjąć służalczą pozycję, aby się załapać na chociaż podrzędne stanowisko w spółkach miejskich i zakładach budżetowych tego miasta... te ochłapy z pańskiego stołu, o których pisałem.]

kogo @ 83.7.235.*

wysłany: 2018-11-07 15:14

z imienia i nazwiska pan zdemaskował?

[Sylar: ??]

trr @ 5.60.82.*

wysłany: 2018-11-07 16:22

obudził się po ponad dwóch latach ...... wcześniej nie było o czym pisać pewnie

[Sylar: zawsze jest o czym pisać... to cecha ludzi inteligentnych ;) Słuchać mogę nie chcieć i jak widać po wyniku wyborów nie chcieli... lub zapomnieli o czym często pisałem.]

Pan Mirek @ 94.254.248.*

wysłany: 2018-11-07 20:30

Zgadzam się z jednym. Że jeleniogorzanie wybrali jak Pan to powiedział Pan istniejący" UKLAD" Pytanie dlaczego?? Większość nie wybrała tego Prezydenta tylko raczej partie lub mniejsze zło. Osobiście nie byłem za tym Panem Ale bardziej nie byłem za przegranym. Więc to nie było idealny wybór Ale lepszych nie było.

[Sylar: Panie Mirku, ale wybór był. Ja nie mówiłem o drugiej turze. W Jeleniej Górze wynik drugiej tury był wprost proporcjonalny do wyborów Polaków w innych miastach. W drugich turach to przeważnie jest tak, że ludzie głosują przeciwko komuś, a nie za kimś. Zazwyczaj nie mają już wyboru, bo ich kandydaci zostali odrzuceni wcześniej. Inni na znak protestu nie idą na wybory.

Prawdziwego świadomego wyboru dokonujemy w pierwszej turze głosowania. Pytanie więc zasadnicze, dlaczego zawsze takie, a nie inne składy drugich tur. Później większość pluje sobie w brodę. Wniosek: świadomie od początku głosowali na UKŁAD. Nie mogą się tłumaczyć, że nie mieli wyboru, a sugerowali się barwami politycznymi. W wyborach samorządowych w Jeleniej Górze, co wybory trafiają się prawdziwie bezpartyjni kandydaci. Trzeba tylko umieć ich znaleźć na listach, bo na promocję przed wyborami ich często nie stać, bo nie finansują ich partie.]

Buniek @ 176.111.153.*

wysłany: 2018-11-08 13:12

Panie Konradzie ależ pan poleciał PISo-mową. Chamy, idioci, matoły, itd. Po co ten tekst po wyborach? Dla mnie jest oznaką, że wśród młodych teraz te podłe metody w polityce są traktowane jako oczywiste i konieczne. Gdyby jeszcze miał pan kasę na politykę to kogoś mógłby pan przykupić - skundlić i już można by w zasadzie zrozumieć dlaczego młodzież jest wśród działaczy partii Podłych i Skundlonych. Panie Konradzie to zła droga i historia wiele przykładów na to nam wskaże. To metoda by ludzi porządnych odstraszyć od polityki, bo po co im iść w politykę i obrywać. Wiemy też, że oprócz tej metody stosowana jest metoda Prokuratorem i Sędzię. Tu tylko wielcy mogą przetrwać - patrz wizytę Mistrza u Małgorzaty. W JG mamy przykład procesu pani Agnieszki, który każda osoba, która film z zajścia obejrzy potraktuje jako metodę odstraszania od polityki. Czytając tekst bloga naszego byłego radnego pana Józefa Pawłowskiego znajdzie pan też opis innych zachowań wyborców - fanów obecnie rządzącego układu z Warszawy. O mało co został by pobity bo przyszedł na spotkanie i spodziewano się, że zapyta. A nuż by jakaś zabroniona informacja wtedy dotarła do wąchających się który układ poprzeć. Zatem dotarłem w tym tekście do słowa informacja. Otóż moim zdaniem informacja jest kluczowa przy podejmowaniu decyzji. Skoro wyborcy zadecydowali to kierowali się pozyskanymi informacjami. Oczywiście wyborcy to nie politycy i na politykę nie mają tyle czasu co ci drudzy. Mamy zatem odpowiedź co jest najważniejsze w polityce: "dotrzeć z właściwą informacją do jak największej liczby wyborców". Pojęcie "właściwą" w tym przypadku oczywiście nie oznacza prawdziwą! Tu proponuję zerknąć na przykładowe metody tzw. "Kłamczystów" w Onecie gdzie zamieszczono mapkę i dane prezentowane przez szefa rządzącego układu podsumowujące te wybory. Dziennikarze byli tak uprzejmi, że zamieścili mapkę z danymi PKW. Mnie najbardziej uderzyła w oczy kłamliwa informacja, że w opolskim wygrała mniejszość niemiecka. Zatem, wracając do pana tekstu uważam, że jest długi i nie zawiera innej treści niż "wyborcy w okolicy to chamy i idioci bo głosowali inaczej niż ja". Panie Konradzie pański tekst nie odpowiedział na pytanie : Dlaczego? W moim, zakreśliłem odpowiedź dlaczego wyborcy w mieście boją się władzy PISlamistów i PISdzielców. U nas ludzie chcą mieszkać i żyć spokojnie. Nie chcą być oszukiwani i dzieleni na plemiona ani wojowniczy w sprawach religijnych. Spróbuję też napisać dlaczego pan Gluza nie błysnął. Kluczem znów jest informacja. Przecież rządzący zawsze w taki czy inny sposób informują o sobie. To się kumuluje. Wyrobienie sobie marki jako polityka trwa latami i jest to ciężka praca. Widocznie pan Gluza i inni zbyt mało jeszcze popracowali na swoją markę. Miał tu bloga i porzucił. Szkoda może by więcej głosów zyskał. Zatem, panie Konradzie niech pan pisze ale mniej słów i więcej treści. Co pan proponuje by kolejne wybory były lepsze?
Oczywiście Pan Mirek ma rację!

[Sylar: Dziękuje za konstruktywną krytykę. To ważne. Nie do końca jednak zgadzam się z Pana wnioskami ostatecznymi. Kluczem jest informacja ? Precyzyjnie - kluczem jest posiadanie mediów i sterowanie przekazem. Tylko w Jeleniej Górze, to się szybko nie zmieni. Nie znajdzie Was się kandydat, który dotrze w ten sposób do wszystkich mieszkańców. Ludzie z UKŁADU mają tu na starcie zdecydowaną przewagę. Druga sprawa - promocja własnej osoby. Moja odpowiedź jest w odpowiedzi dla Pana Mirka. Kandydaci bezpartyjni nie są finansowani z pieniędzy z Warszawy. Jeżeli w wyborach nie wystartuje multi-milioner, to nie liczcie, że dotrze on do wszystkich mieszkańców ze swoim przekazem. I nie ma to związku czy ktoś latami pracuje na swój wizerunek - jeżeli w ten sposób pracuje, to bez mediów większość jeleniogórzan nie będzie wiedziała, ze on przez te lata pracował na ich rzecz.

Mój tekst jest głosem wołającego na pustyni. Uderzam tym razem w wyborców, bo we władzę lokalną nie ma sensu, bo podczas wyborów nie oni najwięcej zawinili, tylko Ci co ich wybrali. Wiem, że kiepsko się to czyta. Długi tekst pełen zarzutów. Merytoryczna postawa w tym mieście jednak zawiodła. Stanę przez chwilę w obronie Pawła Gluzy. On prowadził właśnie kampanię merytoryczną. Taki realny głos eksperta, w mieście gdzie ciężko w ten sposób dotrzeć do większości. I jak widać wynik niezły, ale daleki nawet od drugiej tury. Wiem, że mógł bardziej zaistnieć medialnie - prowadził tu blog, można to było wcześniej jakoś w mniejszym lub większym stopniu wykorzystać. Brak siły przekazu to jednak jak próba przebicia się przez szklany sufit. Jak Pan to sobie wyobraża, że kandydat bez większych funduszy się tu wypromuje ? Można sobie pracować nad własną marką latami i wyrobić sobie miano eksperta, ale nadal będzie się tylko ekspertem dla małej ilości tutejszych mieszkańców.]

Buniek @ 176.111.153.*

wysłany: 2018-11-08 15:09

Palikot i Jakubiak mają kasę i co? Wypromować nazwisko to za mało. Trzeba mieć ideę! Z pana odpowiedzi wynika plan :kupić trumnę, ubrać się stosownie, zapewnić transport siebie w trumnie na cmentarz i czekać aż służby pochowają! Panie Konradzie! Więcej nadziei i optymizmu, no i oczywiście inwencji połączonej z nauką. Młodzi zawsze pokonują starszych!

[Sylar: To fakt, bogaci w polskiej polityce to głównie bezideowcy. Jednak młodzi ideowcy bez pieniędzy się u nas nie przebiją, jak widać to na każdym kroku. Jednak nie można wszystkiego sprowadzać do konfliktu pokoleń. To w kręgach partyjnych w naszym mieście tylko tak jest, że młodzi nie potrafią się przebić. Jednak poza partiami politycznymi też jest życie i pojawiają się młode osoby angażujące się w projekty społeczno-polityczne. Tylko co później? Podczas wyborów lokują się w komitetach, które nie mogą zapewnić im środków na promocje. Przepadają w starciu z listami partyjnymi, gdzie nie człowiek się liczy, tylko wpływy wewnątrz partyjne, dające im odpowiednie miejsce na listach wyborczych.

Ja nie twierdzę, że trzeba się poddać, bo ludzie głosują tutaj ciągle tak samo. Gdybym tak twierdził, to by tego artykułu wczoraj pan tu nie przeczytał. Ja tylko chcę w jakiś sposób wpłynąć na ambicję tych głównie młodych ludzi. Tragiczne tylko, że ambicji u nich ze świeczką szukać. W kręgach moich znajomych, którzy mają dorosłe dzieci istnieje przeświadczenie, że lepiej być po stronie lokalnej władzy, to się wtedy jakąś pracę u Pana na włościach dostanie. Na początek staż załatwiony pokątnie przez PUP, a później etacik. I tak w ten sposób zapewnią sobie spokojne życie... stając się częścią UKŁADU i udając, że ich to nie dotyczy.]

Oko @ 176.11.236.*

wysłany: 2018-11-08 18:43

Jakis ciezar jest w Panu panie Konradzie.

[Sylar: Tak, dlatego odchudzam się ostatnio ;)]

PK @ 78.8.230.*

wysłany: 2018-11-11 12:06

To czemu Pan nie zorganizował przeciwwagi i nie walczył w wyborach z "układem"?
Gdzie Pan był przez 4 ostatnie lata?

[Sylar: jak to gdzie byłem przez 4 ostatnie lata ?! Tutaj - przecież przez dwa lata tłukłem do głowy jeleniogórzanom jak są dymani przez lokalną władzę. Prezentowałem wały jakie kręcą w naszym mieście. Jak wykorzystują swoją pozycję. Na jakiś czas zrobiłem przerwę, a wynik widać na tacy... czyli jak grochem o ścianę.

I czytać uważnie tekst !

Pisałem, że nie taka moja była moja misja, by jakieś polityczne przeciwwagi tworzyć - ja prowadziłem tutaj działalność informacyjną. Uświadomieni ludzi nie potrzebują pacynek wyborczych - zawsze pojawiają się jacyś kandydaci poza UKŁADEM... jeżeli ktoś nie jest matołem, to mimo braku ich plakatów, to ich by na listach znalazł... ale widocznie lubią być dymani, skoro wybrali tych samych ludzi, tylko przybranych w polityczne barwy ich ulubieńców z Warszawy... tylko, że na naszej prowincji ogólnokrajowa polityka ma marginalne znaczenie.]

Wpisz swoje imię, pseudonim:

Wpisz treść: